Pogrzeb katolicki

ZGŁOSZENIE I DOKUMENTY

Pogrzeb należy zgłosić w kancelarii parafialnej. W razie konieczności można to zrobić również poza godzinami urzędowania.

Wymagane dokumenty:

  • karta zgonu [część przeznaczona dla administracji cmentarza] – jeśli osoba ma być pochowana na naszym cmentarzu,
  • akt zgonu – do wglądu.

Jeśli rodzina życzy sobie, aby pochówku osoby spoza Parafii Podwyższenia Św. Krzyża dokonał ksiądz z tejże parafii, wówczas wymagana jest zgoda na taki pochówek z parafii zamieszkania zmarłego. Nie ma tu znaczenia, że osoba jest chowana na cmentarzu w części środulskiej.


CMENTARZ

Jeśli nie posiada się własnego grobu do dokonania pochówku, wówczas należy zwrócić się z prośbą do grabarza z części środulskiej, (który reprezentuje administrację cmentarza) o możliwość wydzierżawienia nowego grobu.

Opłatę za dzierżawę miejsca na naszej części cmentarza należy dokonać w kancelarii tutejszej Parafii. W momencie dokonywania pochówku grób powinien być opłacony na 20 lat z góry.

Aktualny Grabarz: Piotr Piasecki, tel. 503 007 232. Więcej informacji tutaj.

Inne informacje związane z cmentarzem – patrz zakładka Cmentarz


MSZA POGRZEBOWA

Odbywa się w dolnym kościele. Trumnę z ciałem zmarłego (lub urnę) przywozi się do kościoła pół godziny przed ceremoniami.

Msze święte za zmarłego z okazji pogrzebu można zamawiać w kancelarii parafialnej lub w zakrystii na kwadrans przed pogrzebem. Z ofiar zbieranych na tacę podczas pogrzebu jest odprawiana Msza św. w intencji zmarłego od uczestników pogrzebu w terminie podanym przez księdza.

Organistę (z naszej Parafii) na mszę pogrzebową zamawia się indywidualnie.

W przypadku, gdy nie ma organisty, rodzina jest proszona o dowiezienie księdza na cmentarz i odwiezienie go z powrotem.

CZYTAJ WIĘCEJ

1Jak sobie poradzić z żałobą?
Co to jest żałoba? Jak przeżywamy żałobę? Jakie są etapy żałoby? Jak sobie poradzić z żałobą?

autor:pufal

Żałoba jest reakcją na utratę kogoś lub czegoś z kim lub czym byliśmy związani emocjonalnie. Żałoba nie jest chorobą, jest naturalną reakcją, która musi wystąpić, żeby można było pogodzić się z bolesną stratą. Żałoba charakteryzuje się:

- głębokim przygnębieniem,
- utratą zainteresowania światem zewnętrznym,
- poczuciem niemożności zastąpienia utraconego obiektu miłości innym,
- pełną świadomością tego, co zostało utracone,
- silnym kryzysem tożsamości,
- częstym zaniedbywaniem własnej osoby,
- wyobcowaniem i zagubieniem.

Etapy żałoby:

1. Etap szoku, wyparcia, zaprzeczenia

Występuje zaraz po informacji o śmierci ukochanej osoby. Nie wierzymy, że to się stało, że mogło do czegoś takiego dojść. Zaprzeczamy takiemu biegowi wydarzeń, broniąc się w ten sposób przed złą wiadomością i cierpieniem, jakie powoduje. Mamy poczucie, że wszystko, co się dzieje jest nierealne i nie może dotyczyć nas. Działamy w szoku, automatycznie.

2. Etap przekupywania

Kolejnym etapem przeżywania żałoby jest etap przekupywania Boga, sił wyższych, losu. Jesteśmy w stanie zrobić i obiecać wszystko, byleby odwrócić to, co się wydarzyło. Ofiarowujemy siebie, swoje życie, zdrowie, majątek, wszystko co posiadamy, by w jakiś cudowny sposób przywrócić ukochanych do życia. Obiecujemy poprawę w zachowaniu, abstynencję, wszystko co możliwe w naszej mocy i niemożliwe, byle tylko odwrócić śmierć. Nie jest to oczywiście możliwe, ale w takiej sytuacji nie panuje się nad emocjami i nie myśli się racjonalnie. Kłócimy się z Bogiem, oskarżamy Go, że jest niesprawiedliwy. Gwałtownie wyrażamy nasze niezadowolenie, złość, bunt, wszystkie negatywne emocje.

3. Depresja

Na tym etapie żałoby również odczuwamy złość, ale nie jest ona skierowana na zewnątrz, tylko w przeciwieństwie do poprzedniego etapu, do wewnątrz. Smutek i ból przejmuje nad nami całkowitą kontrolę, myślimy tylko i wyłącznie o stracie, o samotności, o niemożliwości dalszego życia. Nie mamy ochoty na działanie, na spotykanie się z innymi, nie możemy spać, albo śpimy więcej niż zwykle, nie mamy apetytu. W depresji niestety można również targnąć się na własne życie.

4. Zrozumienie i radzenie sobie z problemem

Ostatni etap żałoby moglibyśmy nazwać etapem wychodzenia. Zaczynamy rozumieć nieodwracalność straty i godzimy się z nią. Życie zmusza nas do normalnego funkcjonowania, znajdujemy sposoby radzenie sobie bez utraconych najbliższych. Niektóre osoby mogą odczuwać wyrzuty sumienia, że normalnie żyją, uśmiechają się, choć śmierć zabrała męża czy żonę. Nie ma w tym nic nienormalnego i wszelkie uwagi innych na ten temat, piętnujące powrót do normalności, nie powinny mieć miejsca. Nie można, aby zachować zdrowie psychiczne i fizyczne, trwać w permanentnej żałobie. Nikt przecież nie zapomina ukochanych i miłych chwil z nimi spędzonych. Pogodzenie się z losem nie oznacza braku czci dla zmarłych.

Oczywiste jest, że nie każdy przechodzi przez okres żałoby według podanego wyżej schematu. Fazy żałoby mogą się pojawiać w różnej kolejności, mogą się splatać ze sobą, łączyć i przenikać. Nie ma jednak możliwości przejścia od razu do etapu pogodzenia się z czyjąś śmiercią. Niebezpieczne jest za to zbyt długie pozostawanie w którejś z faz, niewychodzenie z niej. Wtedy konieczna jest interwencja specjalisty.

Źródło: artykuly.com.pl
2Jak daleko są od nas zmarli?
autor: ks. Michał Kaszkowski

Gdy dusza jest połączona z ciałem – to według naszego sposobu myślenia i mówienia – „znajduje się” tam, gdzie ono, bo tam je ożywia. Nie można jednak tej jej obecności rozumieć przestrzennie. Dusza nie posiada wymiarów, a więc nie zajmuje żadnej części przestrzeni ziemskiej. Nie znajduje się więc w jakiejś konkretnej jednej części ludzkiego ciała. Jest ona w całym ludzkim ciele, bo je ożywia i w nim się przejawia. Jest też w ludzkim duchowym „ja”, które tworzy. Nigdzie jednak nie jest obecna przestrzennie ani przestrzenią nie jest ograniczona.

Po odłączeniu się duszy od ciała znika nawet taka nieprecyzyjna możliwość określania jej „miejsca” w przestrzeni, jaką jest przypisywanie jej obecności tam, gdzie znajduje się ciało. Brak przestrzennych wymiarów duszy i brak jej łączności z ciałem sprawia, że nie potrafimy powiedzieć, „jak daleko” w sensie przestrzennym od nas znajdują się zmarli. Nie umiemy też wyrazić, gdzie – w sensie przestrzennym – jest niebo, piekło i czyściec. My zauważamy tylko jedno, że zmarli „odchodzą” od nas, bo nie dostrzegamy już życia w ich martwych ciałach, nie potrafimy z nimi nawiązać takiego kontaktu, jaki mieliśmy, kiedy żyli tak jak my. W odniesieniu do dusz zmarłych można mówić o innej niż przestrzenna obecności: o obecności duchowej i o obecności przez działanie. Są one ponadprzestrzennie „tam”, gdzie znajduje się ich duchowa substancja, która je tworzy, i tam, gdzie w jakiś sposób działają.

Po odejściu z tego świata istnieje inna niż przestrzenna bliskość albo inne niż przestrzenne oddalenie zmarłych. To bliskość przez miłość lub oddalenie przez nienawiść. Nie zanika w duszy po śmierci to, co nazywa się bliskością psychiczną, a więc – życzliwe odniesienie, miłość, o ile tylko istniała ona w niej za życia ziemskiego. Zachowuje się bliskość duchowa tych dusz, które odeszły z tego świata w miłości. Nie ma jej, gdy ktoś umarł w stanie grzechu śmiertelnego, ogarnięty wieczną nienawiścią. Ten rodzaj bliskości albo oddalenia nie ma jednak charakteru przestrzennego. Określa on odniesienie zmarłych do nas, pewien rodzaj duchowej łączności lub jej brak. Prawdziwe spotykanie się wszystkich żyjących w Chrystusie na ziemi lub poza nią następuje w czasie sprawowania Eucharystii. Przez Komunię Świętą można być blisko nie tylko Chrystusa, ale i tych, którzy do Niego należą, czyli – blisko całego Jego Mistycznego Ciała.

źródło: teologia.pl
3Trumna czy urna z prochami?
OBRZĘDY POGRZEBU ZWIĄZANE Z KREMACJĄ ZWŁOK

1. Kościół uczy, że ciała zmarłych powinny być traktowane z szacunkiem i miłością wypływającą z wiary i nadziei zmartwychwstania. Zgodnie z biblijną tradycją Kościół usilnie zaleca zachowanie dotychczasowego zwyczaju grzebania ciał zmarłych, dopuszcza jednak kremację zwłok, jeśli nie została dokonana z pobudek przeciwnych nauce chrześcijańskiej, a zwłaszcza jeśli nie podważa wiary w zmartwychwstanie ciała. (por. KPK, kan. 1176; KKK 2301).

2. Przed kremacją zwłok należy odprawić obrzędy w kościele, kaplicy cmentarnej lub w pomieszczeniu krematorium według form podanych w rytuale. Zawsze jednak należy podkreślać pierwszeństwo grzebania ciał, które „Kościół wyżej ceni, ponieważ sam Chrystus chciał być pogrzebany. Należy również unikać niebezpieczeństwa zgorszenia lub zdziwienia ze strony wiernych".

3. Wyższość grzebania zwłok uzasadnia późniejsze wyjaśnienie Kongregacji Sakramentów i Kultu Bożego (1977r.), która na pytanie: czy można odprawić obrzędy pogrzebowe nad urną z prochami zmarłego, wyjaśnia, że „nie wydaje się stosownym, aby nad prochami celebrowano obrzędy, które mają na celu uczczenie ciała zmarłego. Nie chodzi tutaj o potępienie kremacji, ale o zachowanie prawdziwości i czytelności znaku liturgicznego. Prochy bowiem wyrażają zniszczenie ludzkiego ciała oraz zaciemniają i nie oddają idei „snu” w oczekiwaniu zmartwychwstania. Ponadto to właśnie ciału, a nie prochom, oddaje się cześć w czasie liturgii, ponieważ od chwili chrztu świętego stało się ono świątynią uświęconą przez Ducha Świętego” (Notitiae 13 (1977) s. 45).

4. W podobnym duchu szacunku do ciała zmarłego wyraża się również Katechizm Kościoła Katolickiego, który stwierdza: „Żegnając zmarłego, Kościół «poleca go Bogu». Jest to ostatnie pożegnanie, jakie wspólnota chrześcijańska oddaje swemu członkowi, zanim jego ciało będzie wyniesione i pogrzebane” (n. 1690).

5. Narastająca w Polsce praktyka kremacji zwłok wymaga następujących ustaleń i wytycznych duszpastersko-liturgicznych:

a) Obrzędy pogrzebowe z ostatnim pożegnaniem włącznie, z udziałem rodziny i wspólnoty parafialnej, zasadniczo należy odprawić przed kremacją ciała zmarłego, zgodnie z podanymi w rytuale formami i odpowiednio dobranymi stacjami. Do takiej praktyki należy wychowywać wiernych.

b) Urnę po kremacji składa się w grobie lub w specjalnym kolumbarium (ścina lub kaplica na cmentarzu) bez zewnętrznej okazałości, z udziałem jedynie najbliższej rodziny, przy zastosowaniu niżej podanych obrzędów.

c) W uzasadnionych przypadkach, np. po sprowadzeniu urny z prochami z zagranicy, obrzędy pogrzebowe, podane w rytuale, można sprawować nad samą urną, którą stawia się przed prezbiterium na odpowiednim podwyższeniu, obok zapalonego paschału.

Źródło: Rytuał obrzędów pogrzebowych związanych z kremacją zwłok